Pewnie to efekt chwilowego odpoczynku i przyzwyczajenia do nowej dawki leku...
Nie ja jedna, więc biadolić nie będę, nawet z powodu...(znowu) przyrostu wagi! Kilka miesięcy wyrzeczeń...psu na budę! O deszcz zaczął padać, dobrze podleje mi ziółka!
Na polepszenie chumoru swojego i dzieci własnych, na pochybel dietom... postanowiłam zrobić ciacho!
Wieczorem zrobiłam na spróbowanie(akceptacja ogólna nastąpiła), dziś robię znowu! Dominik rano po przeglądzie lodówki zapytał, czy może zjeść wczorajsze ciasto na śniadanie??? Może, oczywiście! Nie będzie mu matka żałować, niech żre! W przeciwieństwie do matki rodzonej, chudy jest jak patyk, choć apetyt ma taki, że konia z kopytami i podkowami pochłonąć może! No cóż! Też kiedyś miałam 18 lat i chudziutka byłam! Młodość! Piękna jest!
Po deszczu...
No to wracając do tego ciasta! Chodziło za mną od...połowy sierpnia! Z przerwami na chwilowe zapomnienie! A wszystko przez Dominikę z Muffinkarni! Pozdrawiam Cię Kochana!
Oryginalny przepis na ciasto rabarbarowo-truskawkowe jest TU!
Czekała, czekała i się doczekała!
Maleńkie zmiany jakie poczyniłam to zamiast margaryny dałam 250 gram masła i ubiłam dwa białka na wierzch(do nich dodałam jakieś 3 łyżki cukru i łyżkę mąki ziemniaczanej).
Najpierw podpiekłam ok.15 minut ciasto z owocami, potem nałożyłam na to pianę(boki nie zakrywałam by sok mógł odparować)i na wierz piany położyłam paski ciasta. W trakcie pieczenia(już z bezą przyrumienioną) przykryłam na chwilę ciasto pergaminiem, żeby nie spiekła się piana na wierzchu!
Ciasto jest pyszne!
Mamy niedosyt więc dziś powtórka!
Slodka fotka...
I kilka na raz...

W pośpiechu zdjęcia robione więc o wybaczenie proszę!
Zróbcie koniecznie bo jest pyszniutkie!
I jeszcze pochwalę się wianuszkiem komunijnym jaki zrobiłam dla bratannicy męża! Wika zobaczyła rok temu wianuszek Hani i zapytała czy też jej taki zrobię? No oczywiście! Wyszedł piękny!Kupiłam taką cudną gipsówkę! A za rok mam już zamówienie dla siostrzenicy Marysi!

I wszystkie 3 moje cudne!
To tyle na dziś! Dziękuję, że zaglądacie! Ściskam mocno i cieplutko, przesyłając kwiatki! A raczej... czosnek hi hi!Piękny prawda?
Buziaki! aga



