Mam zryw!
Nie cieszcie się...i tak opóźniony!
Jestem zawieszona w niedoczasie, między noca a dniem...
I nawet nie przeszkadza mi to, tylko muszę wciąż wybierać co ważne i co ważniejsze...
W bilansie blogowanie staje się mniej ważne.
Nie zarabiam na blogu więc w starciu z rzeczywistością traci...w obliczu kredytu we frankach i dwójki dzieci na utrzymaniu(choć w obliczu 500plus mam jedno dziecko???? Drugie może przerwać edukację i pójść do pracy, tak usłyszam od pewnego pana)
Ale! Ale czasami się pojawiam!
Choćby po to by pokazać szerszym kręgom, że jestem, żyję i nawet mam się dobrze!
Jakiś czas temu Kasia z bloga Antilight zaproponowała zabawę z uwiecznieniem na zdjęciach całego dnia, godzina po godzinie.
Pomysł mi sie baaaardzo spodobał, gorzej z wykonaniem, wiecznie zapominałam o jakiejś godzinie...
W końcu udało się!
20 kwietnia!
Hmmm!???
No właśnie...O tym zrywie, tu chciałam...
Dopiero dziś znalazłam chwilę, żeby się tym zająć.
Dlatego zapraszam serdecznie!
Jeśli chcecie zobaczyć jak to u mnie czasem bywa...
Celowo piszę czasem bo niecodziennie pracuje tak dużo.
I nie są to dodatkowe tańce czy warsztaty...ani nawet zakupy hihi!
Tylko!
Praca!
Tak lubię!
No może z wyjątkiem takich wieczorów! No ale takich jak ten mam tylko jakiś tydzień w miesiącu.
Zatem proszszsz...
Każdy dzień zaczynam tak samo!
Moje życie w pigułce.
Tarczyca w pudełku hehe!
Niezmiennie od pogody, sytuacji politycznej, zasobności portfela. Zmienia się tylko godzina. Minimum pół godziny przed kawą!
Kawusia! Moja ulubiona czarna z kawiarki. Mniam!
Śniadanko z chlebkiem pieczonym przez męża.
Od września jem inaczej.
O mojej walce z nadwagą kiedyś Wam napiszę, słowo!
Już jestem przygotowana do zajęć!
Za chwilę przyjdą dzieci.
Będziemy czytać, opowiadać, rysować...Pod hasłem!
To tak na marginesie!
Już po! Uff!
Paradoksalnie im starsi tym trudniej zachęcić do czytania...kolejna klasa sportowa opanowana.
Szybko do domu!
Nie musiałam robić zakupów więc mam chwilę wytchnienia!
Albumowo...i kawa!
Krem z dyni! Mój ulubiny! Kto mnie zna to wie! Musiałam go uwiecznić...hmmm raczej to co po nim zostało!
Jestem straszną bałaganiarą ale czasami i ja wyjmuję odkurzacz! Ot choćby do zdjęcia hihihi!
Znowu do pracy!
Mój drugi dom! Od 10 lat! Choć co raz mniej go, co raz krócej...praca okupiona łzami i to nie tylko ze szczęścia niestety.
Jednak kocham to nad życie!
Każdy jest najważniejszy! Każdy potrzebuje mnie na wyłączność!
Choć często samodzielnie pracują, muszę być obok!
Obiecałam ciasto!
Będzie na jutro!(było na dwa dni)
Koniec na dziś!
Wracam do domu ale po drodze...
Ponieważ była ze mną moja córcia, wybrałyśmy się na mały spacer w drodze do domu!
Jak ja kocham to miasto!
Taki widok koło domu!
Mała kolacyjka bo to nie koniec dnia! Ja ciągle pracuję! Wspomagam się zatem jak mogę hehe!
Koniec na dziś!
Wieczorna toaleta, chwila na przegląd jak innym minął dzień i koniecznie budzik na rano!
Bo wiadomo tabletka przed kawą musi być!
I jak widzicie mam się super dobrze!
Spodobało mi się uwiecznianie dnia godzina po godzinie(choć oczywiście ten czas jest lekko ruchomy), muszę to powtórzyć z innym dniem. Robiliście kiedyś coś takiego!? Spróbujcie koniecznie!
Ściskam Was mocno!
aga
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie fotograficzne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie fotograficzne. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 maja 2016
poniedziałek, 7 grudnia 2015
Nr.4 Kulisy pracy
Maleńki kadr z dzisiejszego dnia.
Robiliśmy zawieszki na choinkę.
W stu procentach ręczna robota! Dziewczynki śpiewały kolędy i było wyjątkowo spokojnie...
Dobrej nocy Kochani!
agaA no jeszcze tylko szurki zawiążę!
Robiliśmy zawieszki na choinkę.
W stu procentach ręczna robota! Dziewczynki śpiewały kolędy i było wyjątkowo spokojnie...
Dobrej nocy Kochani!
agaA no jeszcze tylko szurki zawiążę!
niedziela, 6 grudnia 2015
Hmm w pakiecie! Fotokalendarz nr.3, nr.4, nr.5, nr.6
Jestem zarobiona i szczęśliwa!
Jednakże czas jest bezlitosny i przypomina mi o mojej nie mocy.
Zawaliłam!
Obiecywałam sama sobie, że będę codziennie publikować choć zdjęcie!
Bez moich wstępów, przypisów...
No i czasu zabrakło!
Wszystko w biegu!
Więc i dziś bez dłuższych wstępów!
Nr.3
PAMIĘTNIK
Nie prowadzę ale myślę, że genialnie wpisuję się w temat z grudniownikem!?
Zatem:
Nr.4.
ULUBIONE MIEJSCE
Od jakiegoś czasu...w siedzibie SCRAP BUTIKU
w domku u Gosi S.
Cudowne miejsce, klimatyczne z obłedną Gospodynią!
Więc jeszcze jedno z Gosią!
Nr.5
W FILIŻANCE
W mojej malutkiej filiżance do espresso mam miniaturowy storczyk, który znów za chwilę zakwitnie.
Nr.6
NIESPODZIEWANY PREZENT
Dostałam! Wczoraj!
Nawet dwa!
Ale ten jest bardzo wyjątkowy!Bo zupełnie niespodziewany! Chociaż, hmm drugi też nie był spodziewany!? No ale dobra! Dziś jeden!
Dziękuję Gosiu!
I to tyle na dziś!
Powarsztatowa relacja w tygodniu!
Buziaki!
Cudnych mikołajowych prezentów życzę!
aga
Jednakże czas jest bezlitosny i przypomina mi o mojej nie mocy.
Zawaliłam!
Obiecywałam sama sobie, że będę codziennie publikować choć zdjęcie!
Bez moich wstępów, przypisów...
No i czasu zabrakło!
Wszystko w biegu!
Więc i dziś bez dłuższych wstępów!
Nr.3
PAMIĘTNIK
Nie prowadzę ale myślę, że genialnie wpisuję się w temat z grudniownikem!?
Zatem:
Nr.4.
ULUBIONE MIEJSCE
Od jakiegoś czasu...w siedzibie SCRAP BUTIKU
w domku u Gosi S.
Cudowne miejsce, klimatyczne z obłedną Gospodynią!
Więc jeszcze jedno z Gosią!
Nr.5
W FILIŻANCE
W mojej malutkiej filiżance do espresso mam miniaturowy storczyk, który znów za chwilę zakwitnie.
Nr.6
NIESPODZIEWANY PREZENT
Dostałam! Wczoraj!
Nawet dwa!
Ale ten jest bardzo wyjątkowy!Bo zupełnie niespodziewany! Chociaż, hmm drugi też nie był spodziewany!? No ale dobra! Dziś jeden!
Dziękuję Gosiu!
I to tyle na dziś!
Powarsztatowa relacja w tygodniu!
Buziaki!
Cudnych mikołajowych prezentów życzę!
aga
czwartek, 3 grudnia 2015
Nr. 2 coś słodkiego.
Z malutkim poślizgiem coś słodkiego!
Upieczone wczoraj z córką własną!
W zasadzie całą robotę wykonała Hania ja tylko piekłam (oczywiście ostatnie spaliłam!)
Pięknego dnia!
aga
Upieczone wczoraj z córką własną!
W zasadzie całą robotę wykonała Hania ja tylko piekłam (oczywiście ostatnie spaliłam!)
Pięknego dnia!
aga
wtorek, 1 grudnia 2015
Nr.1 Małe przyjemności!
Moje wcale nie są takie małe!
Ba! Po takich porcjach wcale nie widać, że jestem na diecie hihi!
Ale uwierzcie jest baaardzo dietetycznie! Własny chlebek razowy, wędlina też często własnej produkcji a i warzywa w sezonie własne! Bez smarowideł (czasami trochę musztardy)!
Do rzeczy!
Uwielbiam jeść!
I moim szczęściem jest fakt, iż śniadanie mogę celebrować jako najważniejszy posiłek dnia.
Jestem sama, jem bez pośpiechu...moje małe przyjemności!
Ładuję akumulatory przed długim dniem...
Taak! To jest mój czas!
Kilka przykładów moich śniadań!
Zdjęcia wykonane telefonem bez poprawek.
Roladki z indyka ze szpinakiem.
Twarożek.
Pstrąg w dwóch odsłonach.
Z pasztecikiem pieczonym.
I dzisiejsze śniadanko!
Gotowany schab i pieczony indyk.
Moje małe przyjemności!
To oczywiście kilka zdjęć i niech Was nie zmylą. Nie zawsze jem mięso hihi!
Pisałam we wcześniejszym poście ale dla przypomnienia, zgłosiłam się do wyzwania fotograficznego na blogu Kameralnej
Pozdrawiam cieplutko!
aga
Ba! Po takich porcjach wcale nie widać, że jestem na diecie hihi!
Ale uwierzcie jest baaardzo dietetycznie! Własny chlebek razowy, wędlina też często własnej produkcji a i warzywa w sezonie własne! Bez smarowideł (czasami trochę musztardy)!
Do rzeczy!
Uwielbiam jeść!
I moim szczęściem jest fakt, iż śniadanie mogę celebrować jako najważniejszy posiłek dnia.
Jestem sama, jem bez pośpiechu...moje małe przyjemności!
Ładuję akumulatory przed długim dniem...
Taak! To jest mój czas!
Kilka przykładów moich śniadań!
Zdjęcia wykonane telefonem bez poprawek.
Roladki z indyka ze szpinakiem.
Twarożek.
Pstrąg w dwóch odsłonach.
Z pasztecikiem pieczonym.
I dzisiejsze śniadanko!
Gotowany schab i pieczony indyk.
Moje małe przyjemności!
To oczywiście kilka zdjęć i niech Was nie zmylą. Nie zawsze jem mięso hihi!
Pisałam we wcześniejszym poście ale dla przypomnienia, zgłosiłam się do wyzwania fotograficznego na blogu Kameralnej
Pozdrawiam cieplutko!
aga
Subskrybuj:
Posty (Atom)













