Czeszę mokre włosy...w zasadzie to bardziej głaszcze...
Myśl mnie ogarna, że tak właśnie wyglądałaby próba rozczesania runa owczego tangle teezer'em, tudzież inną modną szcztką. Na marginesie moja różowo-fioletowa...
Zaczynam myleć o ścięciu kudłów, tylko tak strasznie żal dupę ściska. Lubię długie włosy, te misterne koczki, upodabnianie do ruskiej lali lub niemieckiej niani.
Cóż nie pierwszy raz cięłabym...nie zęby w końcu, odrosną!
Słaba jakość mojego upierzenia wynika z aktualnej ilości spożywania dużej ilości ,,dropsów'' na ustrojstwa wszelakie.
Szukam dobrego fryzjera w Szczecinie co to z Helgi zrobi sexi plexi, znacie? Polecacie? Oczywiście musi tak ciachnąć, żeby było co wysłać do Fundacji na peruczkę...
Kiedyś słyszałam taką teorię, że po 40tce to nie wypada nosić się na długo...
Że grubej babie to nie pasuje...
Jakoś tak przekornie do tej pory się nosiłam ale natura się dopomina.
Takie moje wyczesane
Zdjęcie zrobione rozbitą komórką, długo zastanawiałam się czemu takie niewyraźne haha!
Dobra, tyle, w kwestii wstępu!
Bo dziś dla odmiany sutasz!!! Hehe!
Zrobiłam chwilę temu!
Tak mnie wzięło na szycie, kto ma mnie na insta to widział już dawno!
Takie oto cudeńka powstały, może komuś, coś, symbolicznie? Po co ma leżeć w szufladzie.
Ściskam!
aga
Zakochałam się w tej biżuterii !Jest wspaniała!!! Cudna !!! Pozdrawiam!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję Beatko! Bardzo mi miło! Uściski!
UsuńDługie jest piękne! Nikogo nie słuchaj, oprócz swego serca. :)
OdpowiedzUsuńKasiu, najpiękniejsze! To właśnie serce mi podpowiada, żeby dokonać cięcia, zanim same sobie pójdą z głowy w wyniku wyrwania ich w trakcie prób rozczesania...
UsuńBuziaki!
Ale fajna z Ciebie Baba! I do tego piękne rzeczy robisz. A od włosów ręce precz - są piękne. No chyba, że w słusznej sprawie, to szybko odrosną. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńHaha! Noooo! Tak myślę, ze chyba jeszcze powalczę z tymi kudłami!? Toż obciach przecież badziewie jakieś wysyłać!
OdpowiedzUsuńDzięki!
Ściskam!
Mamy sporo wspólnego ze sobą moja Krajanko. I taniec irlandzki w Pałacu i szkoła na Grodzkiej, przewinęły się przez moje życie. Jak się kiedyś spotkamy, to duuużo będzie do obgadania. Przejrzałam Twojego bloga od początku i jestem mega pozytywnie nakręcona. Ściskam.
UsuńKoniecznie musimy się spotkać! Szczególnie zaintrygowałaś mnie tym tańcem!
UsuńBuziaki
Muszę Cię zmartwić, ja nie tańczyłam. Podskakiwała moja córka, ale myślę, że mnie nie skreślisz? Mogę poopowiadać o moich podskokach... życiowych :-)
Usuńcudowności
OdpowiedzUsuńŚciskam Kochana!
UsuńŚciskam Kochana!
Usuń