piątek, 23 grudnia 2011

W ten świąteczny czas...

         W zasadzie przez 17 lat mojego małżeństwa byłam przyzwyczajona do samotnego zmagania ze ,,Świąteczną Atmosferą". Mój Pan M zawsze gdzieś wyjeżdżał na szkolenie, odprawę, spotkanie integracyjne, kontrolne itp., itd. W tym roku, niespodzianka! Kochanie! Biorę dwa dni urlopu przed Świętami i pomogę ci w porządkach, zakupach i takich tam... Szok! Ale jak to tak nagle? Bez uprzedzenia zupełnie? Ja się nie zdążyłam nawet przygotować, oswoić z myślą, że mąż w domu.... W środę przed końcem pracy Pan M zadzwonił, że nie czuję się najlepiej a gdy wróciłam do domu wieczorem...leżał... Dopadła go grypa żołądkowa, jelitowa lub jakaś inna podstępna, bezlitosna...Współczułam mu, nawet bardzo! Następny dzień przeleżał w łóżku, współczułam mu mniej(szczególnie jak wdrapałam się na 3 piętro z 5 reklamówkami i papierem toaletowym pod pachą)...Poszłam do pracy a jak wróciłam nie miałam już sił nawet się złościć(nasze łóżko po rozłożeniu zajmuje 3/4 pokoju), ani niestety współczuć. Stwierdziłam z rozpaczą, że wolałaby tak jak kiedyś zmagać się sama z całym bałaganem i móc mieć uzasadnione pretensje...Wiem jestem okropna! Ale był czas przywyknąć!
        Na szczęście moje własne, moich dzieci no i Pana M oczywiście, Boże Narodzenie ma magiczną moc i jestem już dziś przygotowana na świętowanie! I choć choinka nie jest moją wymarzoną( Pan M nie wie ile to 1.50 cm., choć  ja mam nie wiele więcej), wybaczyłam mu to i wdzięczna mu jestem, że został w domu w ten zwariowany czas...Tu konieczny jest rzut oka na choinkę:
Stroiczek...bardzo naturalny:
Jeszcze jeden na stół:
A na sam koniec...
         Chciałam złożyć Wszystkim najserdeczniejsze życzenia! Kochani! Wytchnienia, chwili dla siebie, choćby przy filiżance herbaty! Zdrowia na Święta, cierpliwości i  tylko szczęśliwych chwil w gronie najbliższych! Trzymajcie się cieplutko!aga

7 komentarzy:

  1. Co by to były za święta bez choroby??moja Natalia zmaga się z Katarem od 3 dni...moja wątroba szaleje od próbowania...nie wiem dlaczego ,ale twój i kilka innych blogów nie pojawiają mi się w nowościach...dopiero dziś zobaczyłam jakie mam braki...więc motyw anielski cudowny, kolczyki niby koronki, też takie pragnę, dwie pary czerwone i czarne!! powiedz ile będą mnie kosztować i czy mi zrobisz?? :)) uwielbiam takie koła!!są śliczne!!fryzura BHP cudna , mój mąż uwielbia warkoczyki:)) choinka piękna zawłaszcza ta odmiana, stroiki super przydałby się choć jeden do mnie, ja nie mam jeszcze ani jednego, może za chwilę coś mi się uda skleić...kochana Twoje wpisy u mnie są dla mnie ważne, zawsze dzięki Tobie czuje się lepsza- dziękuje!! Składam Ci też najlepsze życzenia!! uśmiechu, wiary, cudowności , sukcesów w pracy, chwil spokoju, magi świątecznej przez cały 2012 rok!! Wesołych Świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! Przyznam szczerze, że jak mój mąż ma urlop i rozwala cały porządek dnia, to czasami też wolę aby pracował jak zawsze:)))) Ale jak choruje, to mam ochotę mordować!;)

    Szczęśliwych, pełnych rodzinnego ciepła Świąt!
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, tera to tylko życzyć kreatywnego Nowego Roku!pa

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobietki! Dziękuję! W pas się nie ukłonię bo gdzieś go zgubiłam na Święta...he,he i ciężko jakoś!Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam...papa

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję serdecznie, uśmiałam się z Twojego wpisu!!!Pozdrowienia dla cudownego Pana M... Pozdrawiam.papa

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Ci pięknie za życzenia, powoli docieram do każdej z Was ;) może ten przedświąteczny czas nie był spełnieniem Twoich marzeń :))ale mam nadzieje, że radość z Narodzenia Pańskiego i związane z tym rodzinne spotkania były miłe i ciepłe. W Nowym Roku życzę Ci zdrówka, dobra i radości przez cały roczek.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń